8:00 rano . Czas wstawać . W pokoju Emily rozległ się dzwonek alarmu. Dziewczyna nie miała ochoty aby wstać i kolejny dzień spędzić w tej jakże nudnej szkole. Oczywiście nie będzie tam sama ale gdy myśli o spotkaniu Brittany zbiera jej się na wymioty. Niestety nie jest tak dobrze. Każda osoba w jej wieku spora się z tym problem każdego dnia. Po chwili stwierdza ze musi już wstać bo nie zdąży na autobus. Szybko wstaje z łóżka i podchodzi do szafy z ubraniami . Dziś ubierz się w biały top z flaga Wielkiej Brytanii na to dżinsowa katana oraz niebieskie rurki. Gdy ma Już Wszystkie ubrania wychodzi z pokoju i kieruje się w stronę łazienki . Tam myje zęby i twarz oraz prostuje włosy . Po 15 minutach porannej toalety schodzi na dół . Jest sama w domu bo mama dawno poszła do pracy. Na śniadanie postanawia zjeść płatki kukurydziane do tego kanapkę z Nutellą i herbatę cytrynową . Migiem przygotowuje sobie posiłek i w taki samym tempie go zjada. Jest już gotowa do wyjścia bierze klucze od domu i wychodzi. Do przyjazdu autobusu zostało około 10 minut . A przystanek nie jest tak blisko jakby chciała . Po drodze zachodzi do domu swojej przyjaciółki . Perrie jest już gotowa ubiera tylko buty i wychodzi ze swojego mieszkania . W czasie drogi dziewczyny rozmawiają o dzisiejszym sprawdzanie z chemii . Emily uczyła się dość dużo ale i tak boi się ze go obleje a Perrie jak to zwykle jest podchodzi do takich rzeczy na luzaka . Są już na miejscu na przystanku jest wiele osób z jej szkoły lecz nie zwracała na nich uwagi. Była zaopatrzona w niego . W te blond włosy i oślepiające spojrzenie .
P: Halo ?! Emi tu Ziemia !!- przyjaciółkę dziwiło chwilowe zachowanie Emily.
E: On jest taki .. taki idealny - mówiła rozmarzona.
P: Kto ? Niall ? - Perrie już dawno wiedziała o kogo chodzi.
E: Tak . Ej już jest autobus . - ocknęła się bo jej ukochany znikną w autobusie.
P : Już przez chwile tu stoi . Chodź bo nie będzie wolny miejsc .
P: Halo ?! Emi tu Ziemia !!- przyjaciółkę dziwiło chwilowe zachowanie Emily.
E: On jest taki .. taki idealny - mówiła rozmarzona.
P: Kto ? Niall ? - Perrie już dawno wiedziała o kogo chodzi.
E: Tak . Ej już jest autobus . - ocknęła się bo jej ukochany znikną w autobusie.
P : Już przez chwile tu stoi . Chodź bo nie będzie wolny miejsc .
Weszły do autobusu . Było strasznie duszno i tak jak mówiła Perrie nie było miejsc siedzących. Szły po całym autobusie ale Wszystkie miejsca były zajęte . Stanęły przy drzwiach autobusu . W autobusie robiło się coraz ciaśniej . Emily nie mogła już ustać . Nagle zrobiło jej się słabo . Chciała powiedzieć o tym Perrie ale nie zdążyła . Zanim się obejrzała zemdlała Nie wiedziała jak znalazła się w objęciach tego przystojnego blondyna.
N: Emily ja się czujesz już lepiej - zapytał z przejęciem .
E: Niall ? Co ja tu robię ? I czemu mnie trzymasz ? - zdziwiła się dziewczyna jednak chciała aby ta chwila nigdy nie minęła.
P: Zemdlałaś - wyjaśniła jej przyjaciółka .
E: A tak już pamiętam - mówiła wstając na własne nogi.
N: To ja już pójdę znaleźć sobie miejsce- powiedział pod nosem
E: Niall poczekaj .. - zawołała chłopaka radośnie. - Zostań tu tam nie ma już miejsc - chciała aby został .
N: Dobrze . A tak w ogóle umiecie coś na chemię bo ja muszę się przyznać ani trochę - znalazł jaki kol wiek temat do rozmowy .
P: Ja tam w prawdziwe nic nie umiem ale u tej starej chemiczki wszystko da się zrobić.
N: To może mi też się uda. A ty Emily ? - znał już odpowiedz ale chciał usłyszeć ja z jej ust.
E: Tak ? - Przez chwilę nie słuchała ich rozmowy tylko przyglądała się jemu.
N: Umiesz na chemię ? - powtórzył pytanie .
- Jasne że tak . Jak chcesz możemy usiąść razem . Pomogę ci . - zaproponowała .
N: A Perrie się nie obrazi . Zawsze tobą siedzi Perrie ? - chciał aby się zgodziła.
P: Jasne ja usiądę z Amandą . - wskazała niską brunetkę siedzącą w przodzie autobusu.
N: Emily ja się czujesz już lepiej - zapytał z przejęciem .
E: Niall ? Co ja tu robię ? I czemu mnie trzymasz ? - zdziwiła się dziewczyna jednak chciała aby ta chwila nigdy nie minęła.
P: Zemdlałaś - wyjaśniła jej przyjaciółka .
E: A tak już pamiętam - mówiła wstając na własne nogi.
N: To ja już pójdę znaleźć sobie miejsce- powiedział pod nosem
E: Niall poczekaj .. - zawołała chłopaka radośnie. - Zostań tu tam nie ma już miejsc - chciała aby został .
N: Dobrze . A tak w ogóle umiecie coś na chemię bo ja muszę się przyznać ani trochę - znalazł jaki kol wiek temat do rozmowy .
P: Ja tam w prawdziwe nic nie umiem ale u tej starej chemiczki wszystko da się zrobić.
N: To może mi też się uda. A ty Emily ? - znał już odpowiedz ale chciał usłyszeć ja z jej ust.
E: Tak ? - Przez chwilę nie słuchała ich rozmowy tylko przyglądała się jemu.
N: Umiesz na chemię ? - powtórzył pytanie .
- Jasne że tak . Jak chcesz możemy usiąść razem . Pomogę ci . - zaproponowała .
N: A Perrie się nie obrazi . Zawsze tobą siedzi Perrie ? - chciał aby się zgodziła.
P: Jasne ja usiądę z Amandą . - wskazała niską brunetkę siedzącą w przodzie autobusu.
Po 20 minutowej jeździe byli już na miejscu . Przy Brihton school. Perrie i Emily wyszły pierwsze z autobusu i ruszyły w stronę wejścia . Pierwszą lekcją była biologia. Ulubiony przedmiot W Emi . Przerwa była krótka trwa tylko 5 minut . Emily przejrzała zeszyt ćwiczeń i sprawdziła czy ma odrobiną prace domową. Tak jak myślała wszystko byli zrobione nawet dodatkowe zadanie. Po chwili przed salą zjawiła się pani Coleman nauczycielka biologii. Wszyscy weszli do klasy i zajęli miejsca oprócz Emily . Postanowiła zagadać do Nialla. Czym sprowokuje Britany. Zapytała go gdzie będą siedzieć na chemii. Nagle dwójkę zauważyła królowa lodu która zmierzała w i chyba kierunku .
*Myśli Britany*
Jak ona mogła? Wie, że go kocham! Pożałuje! Zaraz pokaże jej kogo tak naprawdę jest Niall.
B: Ej ty Santos kto pozwolił ci z nim rozmawiać ?! - wydarła się na całą klasę.
E- I co się tak wydzierasz-powiedziała zadziornie
B- Jeszcze raz Ci mówię odwal się od niego -wydarła się.
E- On nie jest niczyją własnością -powiedziała zniesmaczona kłótnią
B- Odwal... -nie dokończyła przerwał jej Niall.
N- Dziewczyny! Spokojnie... Nie jestem twoim chłopakiem Britany i jak tak będziesz się zachowywać nie będę!!
B- Ale Nialluś -pogłaskała chłopaka po włosach.
N- Nie ma żadnego ale!
E- *Zarumieniła się*
N- Emi przepraszam Cię za nią . Zadzwoń po szkole -podał kartkę z nr tel.
*Myśli Britany*
Jak ona mogła? Wie, że go kocham! Pożałuje! Zaraz pokaże jej kogo tak naprawdę jest Niall.
B: Ej ty Santos kto pozwolił ci z nim rozmawiać ?! - wydarła się na całą klasę.
E- I co się tak wydzierasz-powiedziała zadziornie
B- Jeszcze raz Ci mówię odwal się od niego -wydarła się.
E- On nie jest niczyją własnością -powiedziała zniesmaczona kłótnią
B- Odwal... -nie dokończyła przerwał jej Niall.
N- Dziewczyny! Spokojnie... Nie jestem twoim chłopakiem Britany i jak tak będziesz się zachowywać nie będę!!
B- Ale Nialluś -pogłaskała chłopaka po włosach.
N- Nie ma żadnego ale!
E- *Zarumieniła się*
N- Emi przepraszam Cię za nią . Zadzwoń po szkole -podał kartkę z nr tel.
Lekcja biologii zleciła dość szybko. Kłótnia z Britany zepsuła Emily cały dzień . Przez to nie mogła się skupić na teście z chemii . Bała się ze go obleje. Po chemii została jeszcze jedna lekcja historia. Według Emily i Perrie najgorszy przedmiot ever. Przez kolejne 45 minut dziewczyny rysowały po okładkach zeszytu a przez chwile nawet przysypiały . Od drzemki uwolnił wszystkich dzwonek ogłaszający koniec przynudzania
Emily wróciła do domu cała w skowronkach. Zadzwoniła do swojej przyjaciółki Pez aby opowiedzieć jej mega newsa .
Rozmowa :
E- Aaaaa ..
P- Co się stało?
E- Umówił się ze mną
P- Kto?
E- N.. n.. nia... Niall
P- Awww
E- No. Jutro zadzwonię ok?
P- Pewnie ;-)
Emily zeszła na dół na obiad.
Pół godziny później ubrała się na spacer z Niallem . Była bardzo podekscytowana ale musiała zachowywać się normalnie nie wiedziała że to spotkanie tak ją zszokuje.
Emily wróciła do domu cała w skowronkach. Zadzwoniła do swojej przyjaciółki Pez aby opowiedzieć jej mega newsa .
Rozmowa :
E- Aaaaa ..
P- Co się stało?
E- Umówił się ze mną
P- Kto?
E- N.. n.. nia... Niall
P- Awww
E- No. Jutro zadzwonię ok?
P- Pewnie ;-)
Emily zeszła na dół na obiad.
Pół godziny później ubrała się na spacer z Niallem . Była bardzo podekscytowana ale musiała zachowywać się normalnie nie wiedziała że to spotkanie tak ją zszokuje.