sobota, 15 listopada 2014

Rozdział 3

         Okazało się ze   nikogo nie ma w domu . Oczywiście mama nie odbierała telefonu , a Nick był na treningu baseballu . Em nie wiedziała co ma ze sobą zrobić   Przez chwilę stała w kuchni wpatrując się sufit i rozmyślała o Niallu o tym że tak łatwo udało jej się go zdobyć tylko dla siebie . Po chwili wyrwała się z rozmyśleń wzięła swój telefon i weszła w wiadomości , wystukała numer Nialla i napisała  do niego wiadomość :
Nie mogła już wytrzymać z tęsknoty , chociaż spędziła z nim całe popołudnie . Chciała być cały czas przy nim . Niestety nie mogła . Teraz siedzi na kanapie i ogląda jakiś głupkowate TV show . Ogląda jednak cały czas patrzy się w telefon nagle otrzymuje wiadomość myśli że to Niall niestety tylko jakaś głupia reklama . Zastanawia się czemu jej nie odpisuje , już chciała do niego zadzwonić  dostała od niego wiadomość . Przez chwili patrzy się na SMS i po chwili szczerzy się do telefonu .Nie wie co mu odpisać bardzo go kocha i chciałaby być teraz koło niego . Postanawia mu nic nie odpisywać by nie pogrążać się w smutku . Odkłada swojego Iphona na stolik do kawy idzie do swojego pokoju bierze ubrania i udaje się pod prysznic . Emily zawsze zastawiała się dlaczego miłość jest taka ciężka nie dlatego że się przez nią cierpi , tylko dlatego że jest trudna do zdobycia , do osiągnięcia , Ale teraz nie ma się już czego obawiać tak myśli . Twierdzi że Niall to ten jedyny ten książę na białym koniu o którym tak marzy od dziecka .
Po szybkim prysznicu wychodzi owija swoją smukłą sylwetkę śnieżnobiałym ręcznikiem . Wyciera się , ubiera w czyste ubrania i idzie do swojego pokoju . Całkiem szybko zapomniała o Niallu i o tym że tak za nim tęskni . Postanowiła zabrać się za projekt z historii , niby nie lubiła tego przedmiotu ale chciała mieć z niego jak najlepszą ocenę . Projekt był o Rewolucji Francuskiej a dokładniej o jej przebiegu . Skończyła ją w ciągu jakieś godziny . Dziesięć slajdów w zupełności wystarczy powiedziała sama do siebie . Wyłączyła komputer i zeszła na dół , gdy była w połowie drogi ktoś zadzwonił do drzwi . Szybkim krokiem zeszła ze schodów i podbiegła otworzyć drzwi , okazało się że była to Pezz . Emily bardzo się ucieszyła na jej widok i od razu zaprosiła ją do środka . 
E: Chodź zapraszam , dawno się nie widziałyśmy co nie ? - zażartowała.
P: No tak tylko 5 godzin - zaśmiała się .
E : Hehe , chodź usiądziemy sobie w salonie , nie mamy i Nicka to możemy sobie pozwolić na wszystko.
P: O to super !! Słyszałam że byłaś dziś u mnie . Sorki ze mnie zastałaś ale mama wygoniła mnie do centrum na zakupy .
E: I pojechałaś bez ze mnie ? Nie ładnie teraz mam focha ale nie takiego na 5 minut
P : No przepraszam ze o tobie zapomniałam wybaczysz ? - zrobiła ta swoją minę smutnego psiaka . Emily ją przytuliła i powiedziała ze musi jej coś opowiedzieć . Oczywiście poprosiła przyjaciółkę o zachowanie to w tajemnicy.
P: No gadaj już . Wiesz ze nikomu nie wygadam - uśmiechnęła się .
E : No już zaczynam.
Emily opowiedziała dokładnie wszystko nie pominęła niczego  nawet najmniejszego szczegółu . Opowiedziała Pezz jak to się w ogóle stało że jest teraz z Niallem . Perrie nie mogła w to uwierzyć . Nie mogła uwierzyć w to ze jej nieśmiała Emily ma swojego ukochanego a ona jest wciąż sama jak palec. Niestety jak znalazła sobie jakiegoś chłopaka zawsze szybko z nim zrywała , udawała przed wszystkimi że nic jej nie jest , że niczym się nie przejmuje ale tak naprawdę wszystko przeżywała w środku . Nawet Emily o tym nie wiedziała . Ale Pezz umiała także cieszyć się z cudzego szczęścia . Dziewczyny bardzo długo rozmawiały o Niallu a później o tym co Perrie ,kupiła w centrum handlowym nagle z Iphona Em odezwał się krótki dzwonek - dostała SMS . Był od mamy :

P: Od kogo ?
E: Od mamy , nie wróci dziś do domu tak samo jak Nick są u cioci Sophie - wyjaśniła
P : To co imprezka ?- zaśmiała się .
E : We dwójkę ? Niee ....
P : Może ..... - Pezz spojrzała tym dziwnym wzrokiem na swoją przyjaciółkę
E : O nie ... tylko nie to .. - Emily wiedziała że chodzi jej o Nialla.
P : No zadzwoń do niego . Tobie na pewno nie odmówi -nakłaniała ją
E : No oki ale masz\być cicho .
*rozmowa*

E : Halo Niall ?
N: Tak kto mówi ?
E : Emily . Mam do ciebie pytanie czy nie chciałbyś wpaść do mnie na małą imprezkę ?
N: Teraz ? Jasne tylko się ogarnę - chłopak był właśnie po przemianie w wampira i nie panował nad sobą jednak postanowił zaryzykować .
E : Oki do zobaczenia kocham . - rozłączyła się
--------------------------------------
Ciąg dalszy nastąpi :)

________________________________


I jak wam się podoba ? Pamiętajcie komentując mobilizujecie mnie do pisania ! Chciecie szybciej nexta dodawajcie więcej kom . 6 kom = i wstawiam następny !!!

wtorek, 7 października 2014

Rozdział 2

Popołudnie niby takie samo jak zawsze ale jedyne w swoim rodzaju . Siedzą na ławce i rozmawiają o dziwnych sytuacjach w swojej szkole . Bawią się przy tym doskonale . Emily nigdy nie czuła się tak swobodnie przy żadnym chłopaku  . Ona wie że Niall jest inny . W jej oczach zawsze wyglądał  na jej wymarzonego chłopaka .
N:Czemu dopiero teraz zaczęliśmy ze sobą rozmawiać  ? Bardzo tego żałuję .
E: No właśnie nie mam pojęcia dlaczego jest super jako przyjaciel
N: Jako przyjaciel ? Myślałem   ..
E: No jako chłopak jeszcze bardziej mi się podo.. - i znów nie dał jej dokończyć przerywa jej słodki choć namiętny całus w usta . Po chwili ich rozdzielają się .
N : Dobrze ze cie mam . A teraz chodźmy bo robi się późno . - powiedział pół szeptem .
E: A tak zapomniałam ze miałam jeszcze wpaść do Perrie - skłamała
N: A mogę spytać po co ?
E: wiesz co nawet nie wiem dokładnie o co jej chodziło ale prosiła mnie żebym przyszła
N : Oki nie ma sprawy . Mogę odprowadzić cie do biblioteki , dalej no sobie chyba poradzisz ?
E: a jak nie ? Jak się zgubie to będziesz za mną płakał ?
N : Za tobą zawsze a teraz chodź tu .- przyciągnął ja do siebie i pocałował namiętnie w szyję .
        
          Teraz nie chce się z nim rozstawać ani na sekundę . Czuje ciepło jego ciała chodź trzymają się tylko za rękę . Idą nie zamieniając ani jednego słowa . Żadne z nich nie wie o czym mogą rozmawiać . Są zbyt w sobie zakochani . Nie umieją se sobą normalnie rozmawiać . Powoli dochodzą do biblioteki . Są już przy miejscu powinni się  rozstać nie daleko jest dom Perrie. Stoją przez chwile patrząc sobie oczy gdy nagle rzucają się w ramiona . Całują na pożegnanie i idą w swoją stronę . Nie mogą przestać się odwracać , i uśmiechać do siebie . Niestety kończy się to gdy Niall znika za zakrętem . Emily  idzie przez chwile w kierunku domu Perrie na początku była ona wymówką ale teraz chce jej wszystko opowiedzieć . Dzwoni do domofonu , pyta czy jest Perrie niestety nikt nie odpowiada . Próbuje jeszcze raz ale nic z tego . Idzie do domu zastanawiając się przy tym czemu nikt nie odpowiadał ? Czy coś się stało ? Martwi się , ale nie długo bo ma dobry humor i nie chce go sobie zepsuć . Po 15 minutowym spacerze jest już w domu jest godzina około 16 , czas na obiad ale nikogo w kuchni nie ma . Poszła do góry tez nic . Zostało jej tylko zadzwonić do rodziców . Wybiera numer niby jest sygnał ale nikt nie odbiera , po chwili włącza się poczta .


I jak się podoba ? Komentarze mile widziane i pożądane ;*

sobota, 20 września 2014

Rozdział 1

Przed chwila wyszła na spacer była już w połowie drogi . Była bardzo zadowolona ze udało jej się umówić z tym pełnym seksapilu Niallem . Od początku szkoły średniej bardzo mu się podoba i chciałaby zacząć z nim coś na poważnie . Tak naprawdę nigdy nie miała chłopaka i jeszcze się nie całowała . Nikomu o tym nie mówiła nawet Perrie bo bardzo bała się ze ja wyśmieje . Już dotarła na miejsce jest bardzo podekscytowana i równocześnie zdenerwowana . Czuje motyle brzuchu chociaż jeszcze go tu nie ma . W parku b ul dużo dzieci . Emi bardzo lubi szkraby dlatego uważnie im się przyglądała . Zamyśliła się , przeniosła w inny świat . Gdy nagle poczuła czyjeś usta na policzku . Przestraszyła się i nieświadomie uderzyła Nialla w policzek .
- Ałł. Za co to ? - spytał jąkając z bólu .
- O matko Niall ja cie tak przepraszam nie wiem czemu to zrobiłam bardzo się Przestraszyłam się .
- To już mam przekichane . - spuścił głowę na dol .
-ej przestań przecież to było nie chcący bardzo cie jeszcze raz przepraszam
   Nachyliła się nad nim i poklepała go delikatnie po plecach . Nagle poczuła ze dotyka jej dłoni . Spojrzała w ich stronę . Był taki delikatny.
N: Ładny lakier lubię kolor zielony .
E: Tak ? Nie wiedziałam - w c tej chwili na jej twarzy pojawiły się rumieńce .
N: A twój jaki jest ulubiony kolor ? - w tej chwili zauważył jak na niego patrzy , zrozumiał jej spojrzenie .
      Chwilę patrzyli sobie w oczy . Niall przesunął się bliżej Emi wziął ją za rękę i spytał czy pójdzie  z nim na spacer . Zgodziła się . Po drodze rozmawiali o och kłótnie z Britney . Niall wiedział ze ty o co powiedziała w szkole Bri bardzo ja bolało . do niego Chciał aby Britanny zrozumiała że on jej nie lubi , niestety to do niej nie dociera . Teraz idą prosto przed siebie , nie rozmawiają ,milczą . Emily jest bardzo spięta i zdenerwowana co chwilę zerka kątem oka na Nialla a on na nią . On ją rozumie i powoli dociera do niego że bardzo mu się podoba . Nagle Niall postanawia jej to wyznać :
N: Emily stój muszę ci coś powiedzieć 
E: Tak Niall ? Coś jest nie tak ?- była złej myśli.
N: Nie jest wszystko dobrze , tylko ja .... przepraszam nie wiem jak to powiedzieć - był bardzo spięty ale gdy patrzył w jej oczy czuł się tak jak nigdy dotąd.
E: Po prostu powiedz Niall nie bój się
N: Bardzo mi się podobasz ,wczoraj w autobusie wtedy gdy byłaś w moich ramionach czułem że nie mogę bez ciebie żyć .- teraz trzyma ją w objęciach i patrzy prosto w jej zielone oczy . 
E: Och Niall to takie .... - nie zdąża dokończyć , Niall przerywa jej całując tak jak sobie wyobrażała . Namiętnie a zarazem bardzo delikatnie . Siadają na najbliższej ławce . Niall i Emily są teraz razem , ale ona jeszcze nie wie że jej przystojniak jest wampirem.

sobota, 26 lipca 2014

Prolog.

8:00 rano . Czas wstawać . W pokoju Emily rozległ się dzwonek alarmu.  Dziewczyna nie miała ochoty aby wstać i kolejny dzień spędzić w tej jakże nudnej szkole.  Oczywiście nie będzie tam sama ale gdy myśli o spotkaniu Brittany zbiera jej się na  wymioty. Niestety nie jest tak dobrze.  Każda osoba w jej wieku spora się z tym problem każdego dnia. Po chwili stwierdza ze musi już wstać bo nie zdąży na  autobus. Szybko wstaje z łóżka i podchodzi do szafy z ubraniami . Dziś ubierz się w biały top z flaga Wielkiej Brytanii na to dżinsowa katana oraz niebieskie rurki.  Gdy ma Już Wszystkie ubrania wychodzi z pokoju i kieruje się w stronę łazienki . Tam myje zęby i twarz oraz prostuje włosy . Po 15 minutach porannej toalety schodzi na dół . Jest sama w domu bo mama dawno poszła do pracy. Na śniadanie postanawia zjeść płatki kukurydziane do tego kanapkę z Nutellą i herbatę cytrynową . Migiem przygotowuje sobie posiłek i w taki samym tempie go zjada. Jest już gotowa do wyjścia bierze klucze od domu i wychodzi. Do przyjazdu autobusu zostało około 10 minut . A przystanek nie jest tak blisko jakby chciała . Po drodze zachodzi do domu swojej przyjaciółki  . Perrie jest już gotowa ubiera tylko buty i wychodzi ze swojego mieszkania . W czasie drogi dziewczyny rozmawiają o dzisiejszym sprawdzanie z chemii . Emily uczyła się dość dużo ale i tak boi się ze go obleje a Perrie jak to zwykle jest podchodzi do takich rzeczy na luzaka . Są już na miejscu na przystanku jest wiele osób z jej szkoły lecz nie zwracała na nich uwagi. Była zaopatrzona w niego . W te blond włosy i oślepiające spojrzenie .
P: Halo ?! Emi tu Ziemia !!- przyjaciółkę dziwiło chwilowe zachowanie Emily.
E: On jest taki .. taki idealny - mówiła rozmarzona.
P: Kto ? Niall ? - Perrie już dawno wiedziała o kogo chodzi.
E: Tak . Ej już jest autobus . - ocknęła się bo jej ukochany znikną w autobusie.
P : Już przez chwile tu stoi . Chodź bo nie będzie wolny miejsc .
Weszły do autobusu . Było strasznie duszno i tak jak mówiła Perrie nie było miejsc siedzących.  Szły po całym autobusie ale Wszystkie miejsca były zajęte . Stanęły przy drzwiach autobusu .  W autobusie robiło się coraz ciaśniej . Emily nie mogła już ustać . Nagle zrobiło jej się słabo . Chciała powiedzieć o tym Perrie ale nie zdążyła . Zanim się obejrzała zemdlała Nie wiedziała jak znalazła się w objęciach tego przystojnego blondyna.
N: Emily ja się czujesz już lepiej - zapytał z przejęciem .
E: Niall ? Co ja tu robię ? I czemu mnie trzymasz ? - zdziwiła się dziewczyna jednak chciała aby ta chwila nigdy nie minęła.
P: Zemdlałaś - wyjaśniła jej przyjaciółka .
E: A tak już pamiętam - mówiła wstając na własne nogi.
N: To ja już pójdę znaleźć sobie miejsce- powiedział pod nosem
E: Niall poczekaj .. - zawołała chłopaka radośnie.  - Zostań tu tam nie ma już miejsc - chciała aby został .
N: Dobrze . A tak w ogóle umiecie coś na chemię bo ja muszę się przyznać ani trochę - znalazł jaki kol wiek temat do rozmowy .
P: Ja tam w prawdziwe nic nie umiem ale u tej starej chemiczki wszystko da się zrobić.
N: To może mi też się uda. A ty Emily ? - znał już odpowiedz ale chciał usłyszeć ja z jej ust.
E: Tak ? - Przez chwilę nie słuchała ich rozmowy tylko przyglądała się jemu.
N: Umiesz na chemię ? - powtórzył pytanie .
- Jasne że tak . Jak chcesz możemy usiąść razem . Pomogę ci . - zaproponowała .
N: A Perrie się nie obrazi . Zawsze  tobą siedzi Perrie ? - chciał aby się zgodziła.
P: Jasne ja usiądę z Amandą . - wskazała niską brunetkę siedzącą w przodzie autobusu.
Po 20 minutowej jeździe byli już na miejscu . Przy Brihton school.  Perrie i Emily wyszły pierwsze z autobusu i ruszyły w stronę wejścia . Pierwszą lekcją była biologia.  Ulubiony przedmiot W Emi . Przerwa była krótka trwa tylko 5 minut . Emily przejrzała zeszyt ćwiczeń i sprawdziła czy ma odrobiną prace domową.  Tak jak myślała wszystko byli zrobione nawet dodatkowe zadanie. Po chwili przed salą zjawiła się pani Coleman nauczycielka biologii.  Wszyscy weszli do klasy i zajęli miejsca oprócz Emily . Postanowiła zagadać do Nialla. Czym sprowokuje Britany. Zapytała go gdzie będą siedzieć na chemii. Nagle dwójkę zauważyła królowa lodu która zmierzała w i chyba kierunku .
                                                     
*Myśli Britany*
Jak ona mogła? Wie, że go kocham! Pożałuje! Zaraz pokaże jej kogo tak naprawdę jest Niall.
B: Ej ty Santos kto pozwolił ci z nim rozmawiać ?! - wydarła się na całą klasę.
E- I co się tak wydzierasz-powiedziała zadziornie
B- Jeszcze raz Ci mówię odwal się od niego -wydarła się.
E- On nie jest niczyją własnością -powiedziała zniesmaczona kłótnią
B- Odwal... -nie dokończyła przerwał jej Niall.
N- Dziewczyny! Spokojnie... Nie jestem twoim chłopakiem Britany i jak tak będziesz się zachowywać nie będę!!
B- Ale Nialluś -pogłaskała chłopaka po włosach.
N- Nie ma żadnego ale!
E- *Zarumieniła się*
N- Emi przepraszam Cię za nią . Zadzwoń po szkole -podał kartkę z nr tel.

    Lekcja biologii zleciła dość szybko. Kłótnia z  Britany zepsuła Emily cały dzień . Przez to nie mogła się skupić na teście z chemii . Bała się ze go obleje. Po chemii została jeszcze jedna lekcja historia.  Według Emily i Perrie najgorszy przedmiot ever.  Przez kolejne 45 minut dziewczyny rysowały po okładkach zeszytu a przez chwile nawet przysypiały . Od drzemki uwolnił wszystkich dzwonek ogłaszający koniec przynudzania
  Emily wróciła do domu cała w skowronkach. Zadzwoniła do swojej przyjaciółki Pez aby opowiedzieć jej mega newsa .
Rozmowa :
E- Aaaaa ..
P- Co się stało?
E- Umówił się ze mną
P- Kto?
E- N.. n.. nia... Niall
P- Awww
E- No. Jutro zadzwonię ok?
P- Pewnie ;-) 
Emily zeszła na dół na obiad.
Pół godziny później ubrała się na spacer z Niallem . Była bardzo podekscytowana ale musiała zachowywać się normalnie nie wiedziała że to spotkanie tak ją zszokuje.

piątek, 25 lipca 2014

Bohaterowie .


Pierwsze kroki ...

Cześć wszystkim mam na imię Ola i razem z Oliwią będziemy prowadzić tego bloga :) . Na blogu znajdziecie fanfiction o Niallu . Myślę , że blog zyska popularność jak mój pierwszy :) Już dziś czekajcie na przedstawienie bohaterów ff . Do zobaczenia !!